Semirunnij o niczym nie wiedział. Wielka niespodzianka. Trzymali to w tajemnicy
0
Mokry od szampana. Szalona droga Władimira Semirunnija z Jekaterynburga i Czelabińska, przez Królewiec, Tomaszów Mazowiecki do Mediolanu, po olimpijskie srebro.
