Nie płaczmy, że Świątek przegrała z Sabalenką. Lepiej być nie mogło
0
Nie trzeba być hejterem Igi Świątek, by cieszyć się, że Aryna Sabalenka pokonała ją w półfinale Roland Garros. Wystarczy troszczyć się o dobro kobiecego tenisa. Białorusinka paryskiego turnieju ostatecznie nie wygrała, czego żałować mogą też Polka i jej kibice. I to nie tylko dlatego, że stracili szansę na pocieszanie się przegraną z późniejszą triumfatorką.
