Demolka w finale mistrzostw Polski. Nawet 71:0 tu nie wystarczyło
Skoro w finałowym turnieju mistrzostw Polski był tylko jeden zawodnik grający w zawodowym Main Tourze, to naturalnie on był uznawany za faworyta. Mowa o Mateuszu Baranowskim, który od piątku do niedzieli rozegrał w Zielonej Górze siedem spotkań. I to wcale nie to finałowe było najtrudniejsze, choć rywal - Tomasz Skalski - kiedyś też aspirował do gry w World Snooker Tour, a mistrzem Polski był 10 lat temu. Pierwszy raz od 2013 roku jeden z zawodników w finale nie wygrał nawet frejma.
