Polak krzyczał: "Jest, jest! Warto było wstać". O'Sullivan z rekordem
Geniusz, legenda, największy w historii - nie ma chyba w świecie snookera osoby, która podważyłaby te słowa o 50-letnim Angliku. Choć wydawało się, że Ronnie O'Sullivan, bo o nim mowa, powoli już odpuszcza, regularnie wycofywał się z turniejów World Snooker Tour. A gdy startował, trochę jednak brakowało tak formy, jak i koncentracji. A teraz w Chinach, w World Open, on sam zaprzeczył tym twierdzeniom. I dokonał czegoś, co być może na długie dziesięciolecia zostanie historycznym rekordem.
