Kiedy wyją syreny, Ayala nie biegnie do schronu. Reportaż z Jerozolimy
Na granicy Izraela i Jordanii od kilku dni panuje tłok. Ale tylko w jedną stronę. Z Izraela wyjeżdżają rodziny z dziećmi, uciekają uwięzieni z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej turyści. W drugą stronę, z Jordanii do Izraela, w autobusie na 50 miejsc jest nas dwoje - dla Interii z Jerozolimy pisze Tomasz Sajewicz.
