Wielki talent na dnie. Mówi, że nie potrzebuje żadnej pomocy
Lista zawodników, których prezes Krzysztof Mrozek ratował dla żużla, jest bardzo długa. Rok temu postawił na nogi Maksyma Drabika. Syn legendy był na dnie, a Mrozek w kilka miesięcy zrobił z niego gwiazdę. Drabik mocno na współpracy z Mrozkiem skorzystał, już nawet podpisał milionowy kontrakt w Grudziądzu. Oczekiwano, że w jego ślady pójdzie Wiktor Lampart. 24-latek powiedział jednak coś, co sprawia, że to może być bardzo trudne, wręcz niewykonalne.
