Oko na grę: Leo Bengtsson
W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.
Leo Bengtsson to bez dwóch zdań udany transfer Lecha Poznań i przy okazji piłkarz mający wahania formy. Dziś wyszedł w pierwszym składzie, dlatego była to dobra okazja do obserwacji w ramach cyklu „Oko na grę”.
OPIS GRY:
—
Leo Bengtsson karierę przy Bułgarskiej zaczął od mocnego uderzenia, dawał jakość, dawał liczby, z czasem wylądował na ławce rezerwowych. Po wejściach z ławki Szwed również dawał liczby, z czasem nie wywalczył sobie miejsca w wyjściowej jedenastce i wchodząc na murawę w trakcie meczów już niewiele pokazywał. Przełom dla Szweda nastąpił zimą, podczas zimowego okresu przygotowawczego 28-latek niespodziewanie wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie Kolejorza wygrywając rywalizację z samym Luisem Palmą.
Poprzednie mecze pokazały, że nie był to przypadek, Leo Bengtsson zaliczył w nich 2 asysty i jeszcze miał swój udział przy trafieniu z Lechią Gdańsk. W spotkaniu rewanżowym z KuPS Kuopio prawonożny lewy pomocnik odpoczywał, nie wystąpił, więc dziś był pewniakiem do gry w wyjściowym składzie i tak też się stało. W 10 minucie gry Leo Bengtsson w swoim stylu ściął z lewej flanki do środka, po czym oddał strzał zza pola karnego, po którym piłka uderzyła w poprzeczkę.
Leo Bengtsson starał się być aktywny, współpracować z innymi piłkarzami Lecha Poznań, ale nie był tak efektowny i zarazem efektywny jak Luis Palma czy Ali Gholizadeh. W 53 minucie Szwed zrobił to, co umie bardzo dobrze, czyli potrafi wykorzystać swoją szybkość i urwać się obronie przeciwnika. Wtedy Pablo Rodriguez dobrze dojrzał wysoko ustawioną defensywę i Bengtssona mającego szansę ruszyć za piłką. Hiszpan wykonał bardzo dobre, prostopadłe podanie, do piłki zagranej po ziemi na kilkanaście metrów ruszył Szwed, który przejął ją, po czym oddał niezły, mocny i celny strzał z gorszej lewej nogi. W tej sytuacji Leo nie trafił, lecz zrobił wiele, by ta szansa zakończyła się golem. Strzał był niezły, z odpowiednią siłą, piłka została uderzona w kierunku długiego rogu, niestety Zych był wówczas na posterunku należycie wykonując swoją robotę.
Sprowadzony latem skrzydłowy był drugim lechitą zmienionym w meczu z Rakowem Częstochowa i pierwszym w drugiej połowie. Zszedł po przebiegnięciu 8,27 km oraz wykonaniu 14 sprintów, inne suche liczby Leo Bengtssona niestety nie są dobre zaniżając trochę jego ocenę. 28-latek wykonał 17 podań, w tym 11 celnych i miał tylko 57% udanych zagrań na połowie przeciwnika. Oprócz tego zaliczył 3 uderzenia, wdał się w 2 dryblingi, 2 razy wybił piłkę do przodu, raz odebrał piłkę i wygrał połowę z 6 stoczonych pojedynków 1 na 1.
Wiosną 2026 roku wszyscy widzieliśmy już lepsze występy Leo Bengtssona, który dziś nie zagrał źle, jednak w jego grze brakowało takiego błysku, jaki poprzez podanie w 53 minucie miał Pablo Rodriguez czy jakości, którą zademonstrował Luis Palma czy Ali Gholizadeh. Obserwowany w „Oko na grę” Leo Bengtsson nie był słaby, po prostu byli lepsi. Jego szybkie zejście z boiska zapowiada grę Szweda od początku w środowej potyczce z Górnikiem Zabrze. Za dziś ten piłkarz otrzymuje mocną trójkę.
OCENA GRY: 3
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Oko na grę: Leo Bengtsson first appeared on KKSLECH.com.
