"Lewy" wszedł, gol na 3:2 dla Barcy w 91. minucie. To był thriller na wodzie
W 25. kolejce Levante będzie miało okazję na wzięcie rewanżu za to, co wydarzyło się na początku sezonu. Wówczas w bardzo pechowych okolicznościach, bo przez samobójcze trafienie w doliczonym czasie gry, przegrało z FC Barcelona. Padł wynik 3:2, a decyduący gol padł niedługo po tym, jak na murawie pojawił się Robert Lewandowski. W spotkaniu nie brakowało kontrowersji, a na murawie... wody.
