Skoki narciarskie zagrożone? Trener kadry mówi jasno. Przytyk w kierunku PZN
- No źle się dzieje. Nie chcę mówić za dużo, żeby nie było afery. Cieszmy się sportem i igrzyskami. Serce chciałoby powiedzieć dużo więcej, ale rozum na to nie pozwala - mówił Wojciech Marusarz, trener polskiej kadry w kombinacji norweskiej, po indywidualnych startach swoich zawodników w zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że od tego, czy ta dyscyplina sportu utrzyma się w programie igrzysk, zależy też przyszłość skoków narciarskich. Dlatego świat potrzebuje mocnych Polaków.
