Krzyk rozpaczy u Rzecznika Praw Obywatelskich. Właściciele pralni za moment mogą być bezdomni
0
Pani Marzanna i pan Marek z Olecka (woj. warmińsko-mazurskie) przez lata prowadzili małą pralnię. Wszystko uległo zmianie, kiedy sąsiadom urodziło się dziecko z zespołem Downa. Ich zdaniem winę za to ponosiły chemikalia z pralni. Sąd stanął po stronie sąsiadów i zarządził drakońskie odszkodowanie. Teraz od bezdomności oddziela ich jedynie egzekucja komornicza. — Jesteśmy w rozsypce psychicznej. Sąd odmówił nam pomocy. Sytuacja jest dla nas dramatyczna, gdyż odbiera nam się wszystko — mówi "Faktowi" zrozpaczona pani Marzanna. Jedyną nadzieją jest reakcja Rzecznika Praw Obywatelskich i złożenie skargi nadzwyczajnej.
