Tomasiak gładził medal. Z ust Niemca padło niecenzuralne słowo po... polsku
Trwała konferencja prasowa, a Kacper Tomasiak ułożył swój medal, który zdążył się już się zerwać ze wstążki, ale na szczęście udało się go naprawić, na czapce i w pewnym momencie zaczął go gładzić. Jakby powoli do niego docierało, co zrobił. Wcześniej było wesoło, bo z ust Philippa Raimunda padło niecenzuralne słowo. I to po... polsku.
