Bałkański kocioł wrze. Protesty nie ustają, zablokowali stolicę
Studenci opanowali największe miasta Serbii w ramach protestu po zwolnieniu z Uniwersytetu w Nowym Sadzie jednej z profesorek. Na uczelni doszło do starć z interweniującą policją. Manifestacje przeniosły się m.in. na ulice Belgradu, gdzie zablokowano ruch przed budynkiem parlamentu. W kraju od kilkunastu miesięcy wrze, a demonstranci domagają się przyspieszonych wyborów.
