Kowalczyk miała wielbiciela. To była trauma. "Bałam się go najbardziej"
Justyna Kowalczyk-Tekieli prowadzi dzisiaj spokojne i ustabilizowane życie. Po wielu losowych zawirowaniach nareszcie odzyskała poczucie bezpieczeństwa. Potrafi to cenić, bo swego czasu na własnej skórze doświadczyła, jaką cenę trzeba czasem zapłacić za gigantyczną popularność. Stalker, który wystawał przed jej domem, by "chronić ją przed szatanem" to jedna z tych historii, która przez lata nie pozwoliła jej zasypiać i budzić się bez lęku.
