Śmierć matki i dzieci w Chełmnie. Widok wstrząsnął nawet doświadczonymi strażakami
0
Kiedy strażacy z Chełmna weszli siłowo do mieszkania przy ul. Stare Planty, nie spodziewali się tak porażającego widoku. — Pracuję w tym zawodzie od ponad 20 lat, ale takiej tragedii jeszcze nie widziałem — powiedział w rozmowie z "Faktem" jeden ze strażaków biorących udział w akcji. Maleńki Mikołaj leżał w pieluszce w swoim łóżeczku. Nikola (11 l.) i Oliwia (7 l.) siedziały na kanapie, a ich mama leżała w korytarzu. W łazience natomiast znajdował się martwy pies, Fafik. Wszyscy zatruli się tlenkiem węgla. Jak udało nam się ustalić, kluczowy dla tej tragedii mógł być jeden element dotyczący mieszkania.
