Na nic nie reagował. Jego małe ciało przeszywały dreszcze. Dramat w stolicy
0
Z auta dobiegał przejmujący dźwięk. Ktoś go usłyszał i wezwał służby. Gdy strażnicy miejscy pojawili się na miejscu, okazało się, że nie reaguje ani na pukanie w szybę, ani świecenie latarką. Wyglądał na przemarzniętego, a jego ciałem wstrząsały dreszcze. Przejmujące sceny na warszawskim Targówku.
