Varga. Boskość Kaczyńskiego
Coraz częściej czytamy, że słabnie, że jego władza nad prawicą rozpada się w drobiazgi na rzecz Karola Nawrockiego i Grzegorza Brauna. Gdyby wierzyć analitykom i publicystom, trzeba by ze smutkiem uznać, że zachodzi słońce Żoliborza, a nad Nowogrodzką gromadzą się czarne chmury i słychać szczęk żelaza walczących ze sobą o schedę po Naczelniku "maślarzy" i "harcerzy".
