Zapadł się pod ziemię. Nikt nie chce "sprzątać" po Piesiewiczu?
Radosław Piesiewicz przez ostatni miesiąc ograniczył aktywności medialne, nie odpowiedział na żaden z formalnych wniosków członków PKOl-u oraz na wiele pytań wysłanych przez związki sportowe. Nie ma także terminów zebrań prezydium i zarządu PKOl-u.
