Gwiazda kina w polskim filmie. Temat budzi kontrowersje
Grudzień 1981 roku. Wprowadzenie stanu wojennego. Zamiast "Teleranka" przemówienie generała Jaruzelskiego, czołgi na ulicach polskich miast, godzina milicyjna. Ci, którzy tego nie przeżyli, doskonale znają te wydarzenia z lekcji historii. Związaną z nimi narodową narrację oraz symbolikę na czele ze słynnym zdjęciem Chrisa Niedentahla. Film Kasi Adamik przyjmuje zgoła inną perspektywę. Outsidera, osoby z zewnątrz, która niespodziewanie tego wszystkiego doświadcza, kompletnie nie rozumiejąc, co się wokół niej dzieje.
