Szef funduszu, który zarabia na kryzysach, spodziewa się historycznego krachu. Tak to tłumaczy
Mark Spitznagel, szef funduszu Universa Investment nastawionego na skrajne rynkowe scenariusze, oczekuje, że akcje najpierw poszybują w górę, a następnie runą. Przewiduje "szczyt euforii", po którym nastąpi "najgorszy krach od 1929 r.".
