Pędził BMW 320 km/h. Teraz żali się, że... zabrano mu auto
23 stycznia 2026 roku na profilu "Służby w akcji" zamieszczono nagranie, na którym widać samochód na drodze szybkiego ruchu, który w pewnym momencie rozpędza się do prędkości 320 kilometrów na godzinę, tym samym bardzo znacząco łamiąc dopuszczalną prędkość i sprawiając duże zagrożenie na drodze. Policja szybko ustaliła kierowcę, a jego auto zostało zarekwirowane. Młody kierowca w nagraniu zamieszczonym sieci nie przeprosił, a zamiast tego zaczął... żalić się na zabranie mu auta.
