Kot skreślony przez Maciusiaka. To trener usłyszał od skoczka
Maciej Kot podjął rękawicę i postanowił powalczyć o wyjazd na zimowe igrzyska olimpijskie, choć jeszcze rok temu wydawało się to nierealne. Latem zakopiańczyk wygrał nawet konkurs Grand Prix w Wiśle, ale zimą nie potrafił już wdrapać się na taki poziom. Prezentował jednak równą formę i wydawało się, że jest bliski wyjazdu do Predazzo. Ostatecznie trener Maciej Maciusiak postawił na: Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha i Pawła Wąska. 34-latek w rozmowie z Interia Sport mówił o tym, jak przyjął decyzję szkoleniowca.
