Bez litości zabił własną matkę. Dotarliśmy do akt, które mrożą krew w żyłach. "Nie mogłem jej tak zostawić"
0
Gdy policjanci weszli do mieszkania, na łóżku leżała 73-letnia kobieta przykryta zakrwawioną kołdrą. Jej syn był spokojny, opanowany i bez emocji opisywał, jak zabijał własną matkę. — Jeden z ciosów nożem brzmiał jak przebicie dętki w rowerze — zeznał funkcjonariuszowi, który jako pierwszy dotarł na miejsce zbrodni. Przed Sądem Okręgowym w Legnicy zapadł wyrok w sprawie Roberta M. Reporter "Faktu" dotarł do akt, które mrożą krew w żyłach. — Opisał, że jeden cios nożem wydał dźwięk na przebijanie dętki w rowerze. Mówił o tym bez skrępowania, był spokojny, nie płakał — zeznał jeden z mundurowych, który przyjechał na miejsce zbrodni.
