Tragiczny pożar w Szwajcarii. Uczestnicy bawili się do końca. Strażak mówi o eksplozji i trujących gazach
0
— Mieliśmy do czynienia z pożarem rozwijającym się w niedowietrzonej piwnicy, w której gazy palne uwalniały się nie tylko z materiałów dźwiękoszczelnych sufitu, ale także ze stołów, krzeseł itp. Te gorące gazy ulatniały się drogą ewakuacyjną gości i w ten sposób nadal zatruwały ofiary — mówi o prawdopodobnym przebiegu pożaru w szwajcarskim klubie "La Constellation" podpułk. Francis Comas, rzecznik Narodowej Federacji Strażaków. Na wstrząsających nagraniach, które obiegły sieć widać początek pożaru i bawiących się uczestników imprezy, którzy do końca nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji.
