ru24.pro
World News
Май
2025

Portret kobiety popadającej w szaleństwo. To najlepsza rola w jej karierze!

0

Powiedzieć, że Lynne Ramsay jest twórczynią bezkompromisową, która nie zwykła brać jeńców, to nic nie powiedzieć. Pochodząca ze Szkocji reżyserka, jak mało kto we współczesnym kinie, lubi wytrącać swoich widzów z poczucia komfortu i zaserwować im terapię szokową. Raz podkręca gałkę z napięciem, potem na chwilę je studzi, by znowu z większą siłą uderzyć. Tak było w "Musimy porozmawiać o Kevinie", nie inaczej w "Nigdy cię tu nie było", tak również jest w pokazywanym w konkursie głównym canneńskiego festiwalu "Die, My Love". Chyba najgęstszym i...